Balint w Zakroczymiu V, relacja

Uczestnicy BwZ V na zakończenie treningu

Właśnie zakończył się kolejny, piąty już zakroczymski weekend balintowski. Ośmioro uczestników, w tym czworo kandydatów na liderów miało okazję wziąć udział w ośmiu sesjach balintowskich, oraz wysłuchać dwóch prezentacji. Uczestnicy zjechali się z całej Polski, przybył również kolega z Ukrainy, co nadało spotkaniu charakter międzynarodowy.

Gościł nas, jak zwykle w Zakroczymiu, Ośrodek Apostolstwa Trzeźwości, zapewniając przyjazną, sprzyjającą intensywnej pracy atmosferę i dobre warunki pobytu. Dla większości uczestników było to kolejne zakroczymskie spotkanie. Trening zaczął się piątkową kolacją, po której uczestnicy poznali się i odbyli pierwszą sesję balintowską, prowadzoną przez Andrzeja Mieleckiego, certyfikowanego lidera PSB i organizatora treningu. Kolejne sześć sesji – cztery w sobotę i dwie w niedzielę zostało poprowadzonych przez osoby przygotowujące się do roli lidera grup Balinta PSB. Warto tu zaznaczyć, że jedna z kandydatek poprowadziła swoją pierwszą samodzielną sesję. Po każdej sesji doskonalących uczestnicy wypełniali krótkie, wzorowane na amerykańskich, ankiety dotyczące sposobu prowadzenia sesji, z którymi mogła zapoznać się osoba prowadząca daną sesję. Potem, w kręgu kandydatów na liderów, krótko omawialiśmy sposób prowadzenia sesji, w formie wypracowanej podczas poprzednich zakroczymskich seminariów i dostosowanej do poziomu zaawansowania kandydatów. Dzięki temu kandydaci na liderów mogli na bieżąco korygować swój sposób prowadzenia sesji, korzystając z dotychczasowych omówień. Ostatnią, zamykającą trening niedzielną sesję i podsumowanie treningu poprowadził Andrzej Mielecki. Podczas treningu przewidziano dwie prezentacje. Pierwsza dotyczyła roli emocji w kontakcie lekarz-pacjent, druga poświęcona była specyfice metody grup Balinta i roli lidera. Obie prezentacje odbyły się w sobotę, rano i wieczorem. Po drugiej prezentacji odbyła się krótka dyskusja, w której uczestnicy treningu odnosili się do przedstawionych treści. Taka konstrukcja spotkania wydaje się odpowiadać zapotrzebowaniu zarówno osób wchodzących w świat metody Balinta, jak i wspomagać doskonalących swój liderski warsztat. Uczestnicy na bieżąco dowoływali się do treści przedstawionych w prezentacjach, co świadczy o ich spójności z treningiem.

Przed sobotnim obiadem, zakroczymskim zwyczajem, odbyła się krótka wycieczka do pobliskiej Twierdzy Modlin. Korzystając z pięknej, jesiennej pogody podziwialiśmy monumentalne zabytki sztuki fortyfikacyjnej, min. koszarowiec – najdłuższy budynek w Europie oraz spichlerz w widłach Wisły i Narwi, będący największą budowlą wzniesioną w Królestwie Kongresowym. Udało nam się również – co nie było proste – zejść bramą Dąbrowskiego do fosy, by podziwiać z bliska imponujące filary dawnego mostu.

W podsumowaniu treningu uczestnicy podkreślali wysoką wartość merytoryczną całego programu treningu. Docenili również skład grupy, złożonej z przedstawicieli wielu zawodów, o różnym stażu pracy. Każdy z nich zabrał do domu nieco balintowskiej “magii” zanurzenia w świat emocji i relacji. I zapowiedzieli, że wrócą, co jest wielkim komplementem dla mnie, jako organizatora treningu. Do zobaczenia na kolejnych!

Andrzej Mielecki, lider

Tagi , , , , , , .Dodaj do zakładek Link.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *